piątek, 1 lutego 2013

#14- Nadzieja umiera ostatnia?

Podstawą dobrej notki jest dobry tytuł prawda? Skoro już przyciągnęłam Waszą uwagę to teraz możecie przeczytać już to co faktycznie chciałam napisać.

Miałam ostatnio parę sytuacji, które faktycznie utrzymały jeszcze we mnie tą nadzieję. Która dotyczy czego? A wiary w ludzi. W to, że jeszcze można spotkać ludzi którzy są otwarci, mili, nie patrzący na swoje potrzeby i wygody. Może to kwestia mojego młodego wieku i spotkania małej ilości ludzi. Kto wie?
Wystarczy uśmiech do nieznajomego, to naprawdę niewiele a uwierzcie mi, że może poprawić komuś humor na resztę dnia. Przecież to nie jest wiele. Nie zamykajmy się w swoim szczelnym skafandrze, wyjdźmy na ludzi. To nie boli aż tak jak wszyscy na około twierdzą.
Uważam, że sami sobie tworzymy opinię i sami sobie psujemy krew i nastawiamy się na wszystkich wokoło. To nie ma sensu. Mówię bo sama tak robię, co jest bez sensu. Wesoła muzyka na uszy, uśmiech na twarz i tyle! Polecam serdecznie. Darmowa a jakże skuteczna metoda humoru na resztę dnia. Wszystko siedzi w naszej psychice..


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz